No nie pamiętam co powiedziałem, cholera nie pamiętam.

Ale pamiętam dokładnie, że Dominika przewróciła oczami. Po raz kolejny. Bo ileż można słuchać o tym, że faceci są wiecznie napaleni – powiedziałaby wam gdybyście ją zapytali.

To było coś w stylu żartu Dave’a Chapelle’a – Rozmawiałem z dwoma kobietami w kawiarni i każda miała swoją rację. Nie wiedziałem jaka jest racja prawdziwa, ale powiedziałem, że obie je mają. Muszę na tym etapie historii zaznaczyć, że po prostu rozważałem możliwość wciągnięcia ich w trójkąt.

Nie ukrywam, że w moich przemyśleniach i anegdotach bardzo często główną motywacją mężczyzn jest seks. Nie ma w tym nic nienormalnego, bo w życiu główną motywacją mężczyzn jest seks. Tak po prostu.

I wiecie co dziewczyny, może trochę zrozumienia.

Bo to naprawdę nie nasza wina.

Kobiety narzekają na facetów w wielu aspektach. Bardzo często narzekają na to właśnie, że postrzegają wszystko przez pryzmat seksu. Wszędzie widzą dwuznaczności i ogólnie zachowują się jak niedojrzali nastolatkowie.

Niedojrzali – słowo klucz.

Zdradzę wam sekret dziewczyny – nie wymyśliliśmy sobie tego. To nie jest nasza wina, to nie wina naszych umysłów. To wina hormonów, które są u nas w ciele. Jesteśmy po prostu na nie podatni, jesteśmy cały czas w rui.

Przecież nie możemy za to przepraszać. Tak już z nami jest i musicie do tego przywyknąć. Kropka.

Same wiecie jak to jest kiedy hormony w ciele szaleją – kiedy zbliża się okres zmienia wam się nastrój. Od faktycznego napalenia, przez obżarstwo, do stanów depresyjnych i napadów płaczu. I każdy mężczyzna jest uświadamiany, że nie może dokuczać kobiecie kiedy zbliża się okres. Mężczyzna na poziomie wie, że jest inaczej. Nie rozumie, ale zdaje sobie sprawę, że trzeba pomóc bo przecież czasem widzi objawy, zwłaszcza ten smutek.

Oczywiście są faceci, którzy po prostu dokuczają kobietom i wyśmiewają ich nerwy, nawet jeśli sami są ich źródłem, powołując się na okres. I to są chamy, owszem. Oby sami dostali okresu.

Natomiast cała rzesza kobiet na poziomie ma problem z tym, że faceci są napaleni. I mało tego, nie wolno się do tego przyznawać. W dobrym tonie jest mówić, że to nie istnieje. Przecież każdy facet zna metodę podrywu: „jestem inni niż wszyscy, nie myślę tylko o seksie”.

Ale nie chodzi tylko o to. Dochodzimy do paranoi w której kobiety mogą w pełni pokazywać swoją seksualność, a facetom nie można na to reagować.

Prosty przykład: Dziewczyny wstawiają na swoje instagramy zdjęcia, na których eksponują swoje walory erotyczne. Wypychają usta, wyginają się tak by było widać pośladki, albo wcięcie w biodrach. Dekolt, leginsy, nogi, zdjęcia w piżamkach, zdjęcia brzucha, dołu kostiumu i nóg na plaży – wszystko co uważają za swoją mocną stronę. Niektóre nawet podkręcają fotografie w photoshopie, by było jeszcze bardziej seksownie.

Te wszystkie zdjęcia niosą za sobą jeden przekaz. Niosą za sobą pytanie: „Jebałbyś mnie?”.

I ja wiem, że to brzydko tak mówić, ale taka prawda.

Odpowiedziami są lajki i komentarze, a w komentarzach kreatywność mężczyzn sięga zenitu. Wiją się tam, by dotknąć wszystkiego, tylko nie istoty tematu, tylko nie tego co jest wyeksponowane.

Więc na zdjęciu z wyraźnym dekoltem mamy zachwyty: „Wspaniały lakier do paznokci”, „Piękne oczy!”, „Ale szminka”. Wszystko jest wtedy piękne, tylko nie cycki. Oficjalnie ich nie widzisz.

Bo chociaż zdjęcie pyta: „Jebałbyś mnie?”, odpowiedzenie: „Jebałbym Cię” spotkałoby się z oburzeniem społeczeństwa. Taki człowiek zostanie wyśmiany i przez kobiety, i przez próbujących się przypodobać mężczyzn. Bo oczywiście hałastra też by miała chętkę, ale wybiera granie kartą „inni niż wszyscy”.

Czyli nie tylko jest niedojrzałym męska seksualność w ogóle, ale nagle okazuje się, że niedojrzałym jest traktowanie w sposób erotyczny czegoś co daje erotyczny sygnał. Kiedy pokazuję piersi to znak żebyś na nie nie patrzył świnio. Kiedyś czytałem o tym, że nowoczesny feminizm produkuje mężczyzn bez woli i podporządkowanych kobiecie. No i trochę tak to wygląda.

Zwłaszcza, że wielu kobietom nie przeszkadza zupełnie granie napaleniem mężczyzn, kiedy trzeba coś załatwić. Zdarzało mi się, że dziewczyny  – i wcale nie dziwnym trafem tylko te, uważające się za ładne – pytały mnie czy na przykład nie jedziesz może w środę wieczorem do Warszawy? I obowiązkowo dawały parę minek z puszczonym oczkiem, że wiecie – może mi się tam poszczęści. Oczywiście nigdy nie miało mi się poszczęścić, miałem po prostu zostać naciągnięty na jazdę, bo co jak co, ale z jeżdżenia samochodem do Warszawy to ja znany nie jestem. To nie było tak, że pytanie powstało, bo osoba wiedziała, że to moja stała trasa.

Ja się oczywiście o to nie gniewam, każdy gra tym co ma. Ale jeśli bym przystał na propozycję, wodzony przecież za nos tą erotyką, to osoba, która by na tym korzystała nie ubliżałaby mi od niedojrzałych.

Nie jest to niedojrzałe, po prostu tego nie rozumiecie. I niezależnie od tego jak bardzo chciałybyście wmówić światu, że rozumiecie jak jest, bo przecież lubicie seks tak samo jak mężczyźni, to nie będzie to prawda. Lubicie mniej.

O tym mówił komik Joe Rogan: Są na świecie faceci, którzy są w stanie się wysadzić dla mało prawdopodobnej sytuacji, w której otrzymają siedemdziesiąt dwie dziewice w innym wymiarze.

Żadna kobieta nie zabiłaby się dla obietnicy siedemdziesięciu dwóch mężczyzn.

Poza tym – ja znam kobiety, całe dwie, które lubią seks tak jak lubią mężczyźni. I wiem, że miały setki, jeśli nie tysiące partnerów. Bo tak działałby facet, a przynajmniej znakomita większość facetów. Jak nie wierzycie, to zobaczcie życiorysy podstarzałych już gwiazd światowego rocka – mężczyzn, którzy mieli największe możliwości doboru partnerek.

Zapytałem ostatnio znajomego, któremu przedstawiałem zarys pomysłu, czy zgodziłby się na seks oralny od 3 dziewczyn, które były 20 metrów od nas, więc widzieliśmy tylko sylwetki, nawet nie twarze. Widzieliśmy tylko, że są młode, szczupłe i najpewniej relatywnie czyste. Zgodził się bez wahania i wiem, że na coś takiego zgodziłoby się 9/10 mężczyzn, zakładając, że nic ich nie blokuje – w sensie, że związek na przykład. Jaki myślicie byłby odsetek wśród kobiet, nawet tych, które twierdzą, że lubią seks tak samo jak mężczyźni gdyby zadać im to samo pytanie, tylko odwrócić płeć? Jeśli większy niż 10 procent (1/10) to byłbym bardzo zdziwiony.

Stąd naprawdę, drogie Panie – nie wiecie jak jest. Więc trochę wyrozumiałości.

Zwłaszcza, że wszem i wobec powtarzacie, że chcecie prawdziwych, twardych i zdecydowanych mężczyzn.

Ale twardzi zdecydowani mężczyźni nie wykluwają się z jajek. Twardy zdecydowany mężczyzna jest wcześniej młodym chłopakiem, nastolatkiem. Nie będzie nim jeśli będziecie mu wmawiać, że nie wolno mu czuć tak jak czuje, bo inaczej nie uzyska aprobaty w waszych oczach.

Nie chodzi tutaj o to, by oczywiście dać upust każdej możliwej okazji do seksu. Nie. Żyjemy w społeczeństwie, w świecie obarczonym pewnymi regułami i zwierzęce instynkty trzeba powstrzymywać.

Tak jak wy miłe Panie, powstrzymujecie chęć mordu na nas, kiedy wasze hormony doprowadzają was do szału.

Ale udawanie, że te instynkty nie istnieją jest strzałem w stopę. Sobie i wszystkim dookoła. Przecież każdemu powinno zależeć, byśmy rozumieli siebie i swoje potrzeby. Wtedy komunikacja między nami będzie łatwiejsza.

Dlatego nie przewracajcie oczami, kiedy opowiadamy wam o tym jak widzimy świat. Nie próbujcie nas karać za to, że jesteśmy jacy jesteśmy.

A ty młody mężczyzno – nie bierz do siebie wszystkich rad dotyczących seksualności od kobiet. Często będą nietrafne, bo one po prostu widzą wszystko inaczej.

Pamiętaj jednakowoż by zawsze, ale to zawsze, trzymać się jednej zasady, którą każda Ci powtórzy.

Nigdy nie wysyłaj zdjęć swojego penisa bez uprzedniej prośby.

Cudzego penisa również.

.

.

.

.

.

.

.


Jak zawsze zapraszam na fejsbuka oraz instagrama
Facebook
Instagram
A jeśli spodobał Ci się tekst, to zawsze możesz podzielić się ze znajomymi: