Mark Manson to artysta słowa i myśli, którego często czytuję, a czasem nawet i cytuję.

Najczęściej jestem zmuszony opierać się na jego słowach, kiedy dzielicie się ze mną swoimi ciężkimi przejściami. I jest jeden artykuł, który cytuję najczęściej. I jest jeden artykuł, który wysyłam wam najwcześniej. Ale nie każdy przecież musi czytać płynnie po angielsku, a wypadałoby, by każdy umiał sobie jako-tako radzić z traumatycznymi przeżyciami, które spotka na swojej drodze.

Korzystając zatem z cudu jakim jest internet, napisałem do samego Marka z pytaniem czy chciałby, bym przetłumaczył jego artykuł.

I chciał.

Czytajcie więc na zdrowie:

Krok 1: Strzel się w pysk. Mocno.

Jeśli rozważenie strzału w pysk brzmi zbyt boleśnie, to z czymkolwiek się teraz mierzysz nie jest aż tak wielkim problemem. Po prostu wykorzystujesz sytuację, by wyciągnąć trochę atencji lub by poużalać się nad sobą.

Dopiero wtedy, kiedy jesteś naprawdę zanurzony w odmętach bólu i porażki, pomyślisz: „Strzelić się w pysk? To nic w porównaniu do tego co teraz przechodzę. Zobacz, zrobię to trzy razy.
Więc albo strzel się w pysk, albo zamknij mordę i poradź sobie ze swoim życiem.

Krok 2: Nie porównuj swojego cierpienia do cierpienia innych. Nie, nie ma żadnego znaczenia, że Twojemu bratu stało się coś dwa razy gorszego w zeszłym roku. Nie ma żadnego znaczenia, że Twój kuzyn został uderzony przez samochód i nigdy z tego tytułu nie narzekał.

Tak naprawdę nie wiesz czy tak było, więc nie porównuj siebie do tych sytuacji.

Wszyscy odczuwamy rzeczy trochę inaczej, dlatego też cierpimy trochę inaczej. Przestań mierzyć to, jak duże masz prawo do czucia się źle i po prostu pozwól sobie czuć się źle.

Krok3: Zidentyfikuj uczucie. Co to jest? Gniew? Żałoba? Zazdrość? Smutek? Rozpacz?

Krok 4: Nie wypieraj tego. Wypieranie negatywnych emocji zabija Cię. Tak dosłownie. Więc jeśli ktoś bliski pyta się Ciebie: „Jak tam sprawy?”, odpowiedz: „Czuję się jak śmieć”. Nie: „Jest suuuuper!”, by potem uciec i popłakać się w samotności zastanawiając się dlaczego nikt na świecie się Tobą nie przejmuje.

(Zazwyczaj staram się tłumić mój smutek w sobie, gdzie może się cichutko rozwinąć w chorobę psychiczną)

Jak już jesteśmy w temacie…

Krok 5: Wypłacz się jeśli musisz. Nie ma wstydu, to jest zdrowe. Każdy potrzebuje od czasu do czasu popłakać.

Krok 6: Serio. Nie martw się, nie będę się z Ciebie śmiać. Obiecuję.

Krok 7: Widzisz? Nie jest lepiej? Może potrzebujesz chusteczki? Może Cię przytulić?

Krok 8: Poproś Macieja o darmowe przytulenie. Może być trochę ciężko rozpracować to logistyczne, ale nieważne. Liczą się chęci, prawda?

Krok 9: Obwiń kogoś za swój ból. Jeśli się już wypłakałeś, przejdźmy do tego co jest naprawdę ważne: Czyja to wina? Kto jest tym idiotą? Dojdź do tego kim jest ta osoba jak najszybciej, żebyśmy mogli zlinczować sukinsyna.

Krok 10: Jak tylko dojdziesz do tego kogo należy obwinić, od razu przebacz tej osobie. Niezależnie od tego jak ciężkie to będzie.

(Notka od Marka: Wybaczenie jest często ciężkim procesem i potrzebujemy miesięcy, lub lat, jeśli ktoś poważnie nas zranił. Najlepszym sposobem na to, jest rozpoznanie w jaki sposób ta druga osoba cierpi. Często ludzie ranią nas, ze względu na sposoby w jakie sami zostali zranieni)

Krok 11: Dojdź do tego co Ty mogłeś zrobić lepiej. Być może nie jesteś winny temu co się stało, ale to nie znaczy, że nie mogłeś poradzić sobie z tym tematem lepiej. Co spaprałeś? Do jakiego momentu chciałbyś się cofnąć i go zmienić?

Krok 12: Od razu przebacz też sobie. Wszyscy moglibyśmy radzić sobie z życiem lepiej.

Krok 13: Zrozum, że wszystko w życiu ma swoją cenę. Wszystko co w życiu dobre wymaga pewnego ryzyka, albo poświęcenia. Bez wyjątków. Nikt z nas nie przechodzi przez życie bez kilku blizn.

Krok 14: Zrozum, że ból – niezależnie od tego jak silny – w końcu przechodzi. Nic nie trwa wiecznie, w końcu będzie lepiej.

Krok 15: Zrozum, że na dnie Twojego dołu jest zakopane złoto. Nie próbuj się wygrzebywać, tylko zacznij szukać skarbu

Krok 16: Powiedz komuś bliskiemu jak się czujesz. Nie oczekuj nic w zamian. Jeśli oni Cię nie przytulą, to ja tak.

Krok 17: Powiedz im: „Będzie w porządku”, nawet jeśli w to jeszcze nie wierzysz. Ale masz rację, będzie w porządku. Nawet jeśli umierasz, to będzie w porządku.

Krok 18: Jeśli nie masz nikogo, by podzielić się tym jak się czujesz, to odwiedź terapeutę, albo grupę wsparcia. W dzisiejszych czasach możesz znaleźć grupę wsparcia dla dosłownie każdego problemu. Może nawet odwiedź jedną, nawet jeśli masz kogoś z kim możesz pogadać.

Krok 19: Jeśli się denerwujesz tą całą sytuacją z terapeutą/grupą wsparcia, wydrukuj zdjęcie tego psa przebranego za taco i pokaż je każdemu kiedy się tam pojawisz.

Krok 20: No dobra, nie musisz tego robić. Ale śmiesznie by było.

Krok 21: Obiecaj sobie, że zrobisz coś dobrego dla kogoś, kto miał mniej szczęścia w życiu niż Ty. Nic nie daje nam więcej radości niż to, że czynimy życie innych lepszym. Dokonaj wpłaty na organizację charytatywną. Daj komuś prezent. Zafunduj bezdomnemu wizytę u fryzjera.

Krok 22: A potem to zrób.

Krok 23: Nie mów nikomu, że to zrobiłeś. Nie rób selfika z bezdomnym i jego nową fryzurą, by wstawić to na fejsa. Zachowaj to dla siebie, jako swój specjalny sekret.

Krok 24: Nie bój się być od czasu do czasu sam. Stań się swoim najlepszym przyjacielem.

Krok 25: Wyciągnij trzy wnioski z tej okropnej sytuacji. To jest ciężka praca, to jest ten niemiły moment. Dużo łatwiej usiąść do netu, obwiniać innych i wstawiać hejterskie komentarze na YouTube czy Naszej Klasie. Ale to jest najważniejszy ze wszystkich kroków, więc weź go sobie do serca.

Czego może nauczyć Cię to okropne doświadczenie? Jak możesz je wykorzystać, by wyciągnąć z niego coś dobrego? Wymyśl trzy rzeczy. Zapisz je, jeśli potrzeba.

(Notka od Macieja: Słuchajcie, ja nie chcę przeklinać, bo będę ten tekst reklamował na fejsie, ale kurka wodna zróbcie to. Wiem, że tekst się fajnie czyta i jakieś tam wnioski już przechodzą wam przez głowę, ale co innego mieć „jakieś tam mgliste przemyślenia”, a co innego mieć trzy faktyczne wnioski na resztę życia)

Krok 26: Obiecaj sobie, że wykorzystasz te wnioski i następnym razem poradzisz sobie lepiej.

Krok 27: Powiedz sobie, że najpewniej to dobrze, że ta okropna do szpiku kości rzecz przydarzyła się Tobie i może będziesz za nią kiedyś wdzięczny.

Krok 28: A potem zrozum, że najpewniej się okłamujesz. Czasem życie po prostu ssie.

Krok 29: Pohamuj się przed zadawaniem komuś bólu, włącznie z zadawaniem sobie. Ten punkt jest ważny.

(Notka od Marka i Macieja: Jeśli poważnie myślisz nad zrobieniem sobie krzywdy zadzwoń pod darmowy numer dla dorosłych 116123 (działa od 14 do 22), lub dla dzieci i młodzieży 116111. Znajdź grupę wsparcia, najczęściej będzie to tylko kilka działań w Google)

Krok 30: Zrozum, że większość rzeczy w życiu to rzeczy jednocześnie dobre i złe. Co może się zmienić, to nasz odbiór tego jakie są.

Krok 31: Nalej sobie kielicha. Odpuść jeśli: a) jesteś alkoholikiem, b) względy zdrowotne zabraniają Ci alkoholu, c) już jesteś pijany, lub d) masz 12 lat.

Krok 32: Poświęć chwilę na dostrzeżenie cudownych rzeczy w Twoim życiu. Jeśli je możesz na nic wpaść, pomyśl mocniej. Ten artykuł powinien pomóc.

Krok 33: Weź pod uwagę jakie masz szczęście, że masz dostęp to tylu wspaniałych dóbr w Twoim życiu. Wiesz, mogłeś urodzić się w XIV wiecznej Afryce i mieć odciętego penisa.

(Notka od Marka: Właściwie to nie mam pojęcia czy w XIV wiecznej Afryce odcinali penisy, ale łapiecie koncept)

Krok 34: Wpadnij na trzy rzeczy, które mogłyby Ci się przytrafić i sprawić, że Twoje życie mogłoby być dużo, dużo gorsze. Zawsze może być gorzej.

Krok 35: Jeśli nie możesz na nic wpaść, zrób sobie wolny wieczór i odwiedź lokalny oddział dziecięcej onkologii.

Krok 36: Albo wygoogluj jak tam jest i skłam, że odwiedziłeś.

Krok 37: Zacznij czuć się bardzo winnym, kiedy zdasz sobie sprawę, że nie jesteś dzieckiem, które ma raka.

Krok 38: Od razu sobie wybacz.

Krok 39: Nalej sobie jeszcze jednego. Rak jest okropny.

Krok 40: Obejrzyj ten filmik z kotem w przebraniu rekina, który goni kaczkę jadąc na automatycznym odkurzaczu.

Krok 41: Zrozum, że internet jest absolutnie cudowny.

Krok 42: Ale nie wstawiaj jakichś bezsensownych cytatów i myśli wątpliwych jakości na Fejsa, żeby zdobyć trochę wspołczucia. To jest płytkie i bezproduktywne.

Krok 43: I nie wyżywaj się na innych w komentarzach, używając swojego smutku/gniewu/nienawiści jako wymówki by psuć humor innym ludziom, nawet jeśli tylko w sieci.

Krok 44: Nie poddawaj się sile stereotypów. Internet sprawia, że przychodzi to za łatwo. To, że Twoja żona Cię opuściła nie sprawia, że wszystkie kobiety są powierzchownymi dziwkami. To, że Twoi przyjaciele nie umieli się zachować na pogrzebie Twojego ojca, nie oznacza, że ludzie są płytcy i bez serca. Świat to skomplikowane miejsce.

Krok 45. Powiedz swojej mamie, że ją kochasz. Napisz jej maila, esa, albo zadzwoń. Cokolwiek, to Twoja mama. Jeśli nie masz mamy, powiedz siostrze. Jeśli nie masz siostry, powiedz to swojemu najlepszemu przyjacielowi. Jeśli nie masz najlepszego przyjaciela powiedz to listonoszowi.

Krok 46: Zrozum, że listonosze też potrzebują miłości. Wszyscy potrzebujemy.

Krok 47: Cierpliwość, cierpliwość. Ból potrzebuje czasu żeby zelżeć. Nie bez powodu napisałem aż 63 kroki.

(Notka od Marka: Tak naprawdę to nie ma żadnego powodu, by były to 63 kroki. Tworzę to na poczekaniu)

Krok 48: Zrób dla siebie coś miłego. Zjedz lody, pograj na kompie, zrób sobie dobrze. Albo wszystko naraz.

Krok 49: Jeśli czujesz się jak kupa, prześpij się.

Krok 50: Jeśli nie możesz spać, upewnij się, że przestałeś pić.

Krok 51: Ustaw sobie budzik na rano. Wstań i upewnij się, że zrobisz coś produktywnego, – nawet jeśli to coś małego – niezależnie od tego jak okropnie się czujesz i niezależnie od tego jak bardzo nie chcesz.

Krok 52: Medytuj.

(Notka od Macieja: Medytuj. Serio. To drugi najważniejszy punkt z tej listy)

Krok 53: Wyśpiewaj swoją ulubioną piosenkę na całe gardło. Jest nowy dzień! Najlepiej zrób to pod prysznicem, lub w samochodzie, by nikt nie był zmuszony Ciebie słuchać.

Krok 54: Jeśli jeszcze nie przestałeś płakać, to teraz jest na to czas. Jeśli jeszcze nie potrafisz, to wróć do kroku 7 i powtarzaj wszystkie z listy, aż przestaniesz.

Krok 55: Pamiętasz te trzy wnioski, którymi udało Ci się przekonać siebie na dwie minuty, że ta cała sytuacja wyjdzie Ci na dobre?

Krok 56: Powtarzaj kroki 47-55 od koło trzech tygodni, do nawet trzech lat. Jest okej. Poczekamy na Ciebie.

Krok 57: Pamiętaj: cierpliwość

Krok 58: Wyjdź z domu i dołącz się do życia społecznego. Nawet jeśli nie chcesz.

Krok 59: Kiedy spotkasz się z grupą ludzi, którzy Cię lubią powiedz im o tej okropnej rzeczy, która Ci się przytrafiła jakiś czas temu. Powiedz im coś śmiesznego na ten temat. Wyśmiejcie to.

Krok 60: Wyśmiejcie to jak bardzo płakałeś. Wyśmiejcie to jak nie mogłeś spać. Wyśmiejcie to jak się masturbowałeś jedząc lody.

Krok 61: Zdaj sobie sprawę z tego, że nie jesteś sam. Ludzie przejmują się losem innych, nawet jeśli nie zawsze potrafią to okazać.

Krok 62: Zdaj sobie sprawę z tego, że z perspektywy ból jest zawsze mniej istotny, niż wydawało się na początku.

Krok 63: Zdaj sobie sprawę z tego, że Twoje problemy nie są specjalne i unikatowe, ponieważ Ty nie jesteś specjalny i unikatowy. I to dobre wieści, ponieważ to oznacza, że nigdy nie będziesz musiał cierpieć samemu.

.

.

.

.

.

.

.

.

Hej! Dotarłeś aż tutaj? To świetnie, mam nadzieję, że już jest trochę lepiej.

A jeśli chcesz zapoznać się z treściami Marka, to zajrzyj na:

markmanson.net

(Możesz sobie puknąć w link)

Jeśli podoba Ci się idea jego tekstów po polsku to napisz do mnie. Od czasu do czasu będzie mi go bardzo miło gościć.

Jak zawsze zapraszam na fejsbuka oraz instagrama
Facebook
Instagram
A jeśli spodobał Ci się tekst, to zawsze możesz podzielić się ze znajomymi: